Złe nawyki, które zabijają mózg

Ludzki mózg jest skomplikowaną i kruchą strukturą, którą tak łatwo można uszkodzić przez brak przestrzegania prostych zasad. W młodym wieku te uszkodzenia są jeszcze niewielkie, a układ nerwowy próbuje kompensować straty i człowiek nie zawsze szybko zauważa, że jego pamięć nieco się pogorszyła, że stał się nieco wolniejszy w myśleniu itp. Ale dla osób starszych takie nawyki są niezwykle niebezpieczne: prowadząc do śmierci komórek mózgowych, niszczą osobowość człowieka.

Niedobór snu

Przewlekły brak snu powoduje odkładanie się w tkankach mózgu białka beta-amyloidu, tego samego białka, które wywołuje chorobę Alzheimera. W miarę gromadzenia się blaszek amyloidowych, komórki nerwowe ulegają degradacji, a wraz z nimi stopniowo pogarszają się funkcje poznawcze danej osoby, takie jak pamięć, myślenie, koncentracja itp. Badania pozytonowej tomografii emisyjnej wykazały, że przy niewystarczającej ilości snu gromadzą się blaszki beta-amyloidowe, szczególnie w korze przedczołowej, obszarze mózgu odpowiedzialnym za długoterminowe przechowywanie informacji. U osób z normalnym snem i dobrą pamięcią w tych samych obszarach mózgu stwierdzono bardzo niewielkie odkładanie się amyloidu.

Co więcej, zły sen i akumulacja białka beta-amyloidu wzajemnie się wzmacniają. Kiedy białko zaczyna gromadzić się w korze przedczołowej, uniemożliwia mózgowi przejście w fazę głębokiego snu. W tej fazie komórki nerwowe mózgu niejako „kurczą się”, a płyn mózgowo-rdzeniowy „wypłukuje” potencjalnie szkodliwe substancje z tkanki mózgowej. Z powodu braku fazy głębokiego snu nie dochodzi do usuwania beta-amyloidu. Blokuje to przekazywanie krótkotrwałych wspomnień z hipokampa do kory przedczołowej.

Fakt ten jest szczególnie istotny w przypadku osób starszych. Wiele osób starszych ze względu na wiek cierpi na zaburzenia snu, co prowadzi do jego ciągłego braku. Z wiekiem wzrasta również ryzyko wystąpienia demencji, spowodowanej złogami białka beta amyloidu. Niedobór snu przyspiesza te procesy.

Samotność

Samotność to kolejne zagrożenie dla mózgu. Wiąże się również ze zwiększonym ryzykiem rozwoju choroby Alzheimera. Owdowiała lub rozwiedziona osoba w średnim wieku, która nigdy nie znalazła nowego partnera, jest 7,67 razy bardziej narażona na rozwój choroby niż osoby, które nie są samotne. Samotność jest szczególnie niebezpieczna dla osób starszych. Utrata więzi społecznych i zawężenie kręgu społecznego prowadzi do izolacji emocjonalnej, a tym samym zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia choroby Alzheimera o 51%.

To nie jedyny negatywny wpływ samotności na organizm człowieka. Według dowodów naukowych, tzw. centrum samotności znajduje się w striatum. U „życiowych samotników” jego aktywność jest niższa niż normalnie. Jednocześnie aktywność bioelektryczna mózgu jest ogólnie bardziej intensywna u osób samotnych. W efekcie z jednej strony nie odczuwają satysfakcji w interakcjach społecznych. Z drugiej strony są stale czujni, bardziej spostrzegawczy, ostrzej reagują na to, co dzieje się wokół nich, zwłaszcza na negatywne wydarzenia. Można powiedzieć, że stale czują się zagrożeni.

Niestety, w tym stanie nie ma nic dobrego dla organizmu. Przedłużająca się samotność ma negatywny wpływ na układ odpornościowy, a także zwiększa ryzyko rozwoju guzów nowotworowych.

Palenie

Wcześniej sądzono, że palenie nie ma bezpośredniego wpływu na tkankę mózgową. Jednak kilka lat temu udowodniono, że zawarta w dymie tytoniowym substancja NNK (nitrozoaminoketon będący pochodną nikotyny) aktywuje mikroglej – komórki odpornościowe w mózgu oraz zwiększa poziom cytokin i białek sygnalizujących stan zapalny. Powoduje to uszkodzenie zdrowej tkanki nerwowej.

Palenie zmniejsza również grubość kory orbitofrontalnej, części kory przedczołowej, która, jak wspomniano wyżej, odpowiada za pamięć. Kora orbitofrontalna jest również zaangażowana w procesy decyzyjne. Ogólnie rzecz biorąc, palenie podwaja ryzyko wystąpienia demencji.

Głośne dźwięki

Utrata słuchu u osób starszych zwiększa również ryzyko uszkodzenia tkanki mózgowej i rozwoju demencji związanej z wiekiem. Dźwięki głośniejsze niż 100 decybeli powodują uszkodzenie osłonki mielinowej komórek nerwowych w mózgu. Proces ten można porównać do zdejmowania izolacji z przewodu elektrycznego. Regularne oglądanie telewizji przy maksymalnej głośności (lub słuchanie głośnej muzyki przez słuchawki) może uszkodzić impulsy elektryczne, które powodują utratę słuchu i szumy w uszach. Naukowcy twierdzą, że jeśli ograniczy się decybele, to z czasem odbudowuje się otoczka mielinowa uszkodzonych neuronów i słuch wraca.

Lekarze zalecają słuchanie muzyki przez słuchawki na poziomie nie większym niż 60% maksymalnej głośności oraz ograniczenie korzystania ze słuchawek do dwóch godzin dziennie. Osoby starsze, które mają już ubytek słuchu związany z wiekiem, powinny rozważyć zakup wysokiej jakości aparatu słuchowego. Dzięki temu oni i ich bliscy będą mogli zachować jasność umysłu na długie lata.

Objadanie się

Od pewnego momentu, im więcej kalorii w diecie, tym większe ryzyko przedwczesnej utraty pamięci i innych zdolności poznawczych. Oznacza to, że mózgi osób starszych są zagrożone, jeśli ich codzienna dieta zawiera od 2100 do 6000 kalorii: ich pamięć jest dwukrotnie bardziej narażona na pogorszenie.

Swoją drogą, nie chodzi tylko o to, ile człowiek zjada jedzenia, ale także o to, jakie jest to jedzenie. Na przykład eksperymenty na zwierzętach wykazały, że kwas palmitynowy, który w znacznych ilościach znajduje się w fast foodach, wywołuje proces zapalny w tkance mózgowej. Miejsce zapalenia zostało zidentyfikowane w podwzgórzu, obszarze związanym z ryzykiem otyłości. Ponadto szereg badań donosi, że intensywne spożywanie fast foodów zwiększa intensywność gromadzenia się białka amyloidowego w tkance mózgowej. To znaczy, że zwiększa prawdopodobieństwo rozwoju choroby Alzheimera.

Czytaj również: Białko w diecie Keto: Jak dużo jest za dużo?

Brak wody

Bez wody niemożliwe są następujące procesy fizjologiczne: produkcja energii, przekazywanie impulsów nerwowych, przetwarzanie informacji i ich przyswajanie przez mózg. Brak wody w organizmie może wpływać na powolne reakcje fizjologiczne, czystość mowy, słuchu i wzroku, koncentrację, szybkość myślenia.

Gdy pojawia się odwodnienie, objawia się ono obniżoną wydajnością, słabą koncentracją, obniżonym nastrojem, agresją i drażliwością. Powodem jest to, że komórki Twojego mózgu tracą objętość, a naczynia krwionośne ulegają zwężeniu. Przewlekłe odwodnienie grozi miażdżycą i innymi chorobami naczyń mózgowych. Funkcjonowanie mózgu i woda to ciekawa zależność. Okazuje się, że picie zwykłej, czystej wody może znacząco poprawić nasze zdrowie i samopoczucie.

Wiele osób słyszało, że dorosły człowiek powinien wypijać co najmniej 1-1,5 litra wody dziennie. Lepiej pić małymi porcjami po 200-300 ml w regularnych odstępach czasu. Jaki jest wpływ wody na mózg i ogólnie na organizm? Jeśli będziesz trzymać się odpowiedniego reżimu picia, po pewnym czasie odczujesz przyjemne zmiany, ale co najważniejsze, nawyk picia odpowiedniej ilości wody działa na dłuższą metę:

  • Komórki mózgowe nie będą się tak szybko starzeć, co oznacza, że nawet w podeszłym wieku będzie można zachować jasność umysłu i dobrą pamięć.
  • Istnieje duża szansa, że choroby takie jak udar mózgu, miażdżyca, demencja czy Alzheimer ominą Cię, znów dzięki aktywnej pracy mózgu.
  • Psychika stanie się bardziej stabilna, poprawią się wzorce snu, a Ty będziesz rozbudzony i czujny.
  • Twój metabolizm wzrośnie o 30% – będziesz spalać więcej tłuszczu i mieć więcej energii do ćwiczeń.
  • Poprawi się koncentracja, będziesz bardziej wydajny, a rano łatwiej się obudzisz.
  • Fizjolodzy twierdzą, że aby zachować zdrowie należy pić czystą naturalną lub naturalną wodę mineralną.
Przewiń do góry