Melisa a karmienie piersią

Melisa i jej działanie

Ziele melisy pochodzi z rejonu Morza Śródziemnego. Należy do rodziny jasnotowatych. W czasie kwitnienia ma drobne, białoróżowe kwiaty. Jest ciepłolubną byliną, charakteryzującą się przyjemnym zapachem cytrynowym i lekko gorzkawo – korzennym smakiem.

Ma szerokie zastosowanie. Olejki eteryczne wydzielane są przez liście. Zawiera również garbniki i flawonoidy. Surowcem leczniczym są górne części łodygi z kwiatami oraz liście.

Pozostałe substancje czynne zawarte w melisie to: goryczka, kwas kawowy, kwas rozmarynowy, kwas ferulowy, garbniki, śluzy, flawonoidy i kwasy organiczne.

Ziele melisy jest stosowane w ludowej medycynie od zarania dziejów. Jest również bogatym źródłem witaminy C i soli mineralnych.

Czynienie lecznicze melisy

Melisa działa uspokajająco, poprawia apetyt i trawienie, wskazana w chorobach żołądka. Działa wzmacniająco na mózg, serce, macicę, układ trawienny, przeciwbólowo, przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo. Jest środkiem napotnym oraz wiatropędnym, łagodzi bóle menstruacyjne, bóle głowy, zmniejsza nadpobudliwość płciową, wykazuje działanie przeciwwymiotne u kobiet w ciąży. Melisa zmniejsza bezsenność i łagodzi stany lękowe i depresyjne.

Picie melisy przy karmieniu piersią

Napar: Jedną łyżkę melisy zalać szklanką wrzątku i pozostawić pod przykryciem. Można również skorzystać z torebki ekspresowej z melisą zalewając ją szklanką wrzątku, też pozostawiając kilka minut do naciągnięcia. Przy karmieniu piersią herbatki z naparu pić 2 razy dziennie.

Karmienie piersią powoduje, że młode mamy są zestresowane, rozdrażnione i pobudzone nerwowo, herbata pomoże się uspokoić, złagodzi również problemy z zasypianiem.

Podczas stosowania melisy należy zwrócić uwagę na ewentualne reakcje alergiczne, gdyż każde zioło może powodować u niektórych osób reakcje alergiczne (dotyczy również dzieci karmionych mlekiem matki).

Czy szałwia ma działanie hamujące laktację?

Czy można pić melisę w dużej ilości w okresie laktacji? W ogólnych opisach działania melisy nie ma konkretnych wskazówek jakoby mogła wspomagać ją. Ten proces jest uzależniony od dwóch hormonów: prolaktyny i oksytocyny.

Zatem napar z liści melisy nie wspomaga wydzielanie tych substancji w organizmie? Tak, ale to nie znaczy, że melisa wcale Ci się nie przyda. To w jakim celu pije się ją?

Łatwo się domyślić, że melisa musi mieć jakiś związek z dobrą laktacją, skoro występuje w wielu produktach dla matek karmiących. Wiesz już, że jest to roślina o silnych właściwościach uspokajających i odprężających oraz oczyszcza organizm z toksyn, działa też na wzdęcia.

Należy pamiętać, że melisa znajduje się w wielu herbatkach na wydzielanie mleka, ale nie jest ziołem o właściwościach mlekopędnych. Co więcej można znaleźć całkowicie sprzeczne ze sobą informacje odnośnie tego, czy melisa przyspiesza czy spowalnia produkcję pokarmu. Wiele źródeł podaje, że melisa wspomaga laktację. Nie ma jednak żadnej konkretnej substancji, która mogłaby wzmagać produkcję hormonów, które przecież decydują o ilości mleka.

Melisa działa uspokajająco, to najbardziej rozpowszechniony pogląd. Potrafi złagodzić stres i rozluźnić napięte mięśnie, po za tym wspiera funkcjonowanie układu nerwowego.

Okazuje się, że jednym z naprawdę niewielu czynników, które mogą całkowicie zahamować produkcję mleka, jest nadmierny stres. Zestresowana mama, to płaczące i niespokojne dziecko.

Właśnie dlatego melisa przydaje się kobietom karmiącym i ma pozytywny wpływ na laktację. Kiedy ciało kobiety zaczyna się relaksować, wówczas jest lepszy wypływ mleka. Aczkolwiek, lepiej pozbyć się źródła stresu, niż zapijać nerwy herbatkami z melisy.

Napar z liści melisy może również pomóc na poranione brodawki. Wystarczy okład z wacików namoczonych w chłodnej herbatce. Musisz jednak pamiętać, że stosując taką kurację, musisz umyć piersi przed każdym karmieniem. Bezpośredni kontakt dzidziusia z melisą może być dla niego niekorzystny.
Jeżeli natomiast zauważy się po spożyciu melisy zmniejszenie produkcji mleka lub jakieś inne dolegliwości, w takiej sytuacji należy zaprzestać picia melisy, aby laktacja wróciła do normy.

Jakie zioła wspomagają laktację w trakcie karmienia piersią?

  • Anyż – w owocach anyżu występuje olejek, w którego skład wchodzi anetol. Ten związek organiczny pobudza wydzielanie się prolaktyny – hormonu odpowiedzialnego za produkcję mleka w gruczołach mlekowych. Pita w czasie karmienia piersią pobudza laktację. Np. w hernatce dla kobiety karmiącej Herbapolu na pierwszym miejscu owoc anyżu 40% a liść melisy 30% .
  • Koper włoski – w okresie karmienia piersią od lat stosowany w celu pobudzenia produkcji mleka. Ma też wiele innych pożytecznych właściwości, wspiera trawienie i usuwanie gazów z jelit. Powinny unikać kobiety w ciąży, ponieważ u nich poziom estrogenu jest bardzo zawyżony.
  • Kminek – w kontekście karmienia piersią najwięcej zdziałać może olejek z kminku. Parę kropel dziennie może znacząco wspomóc produkcję mleka.

W czasie laktacji można pić napar np. z melisy, dziurawca, kwiatów lipy, rumianek, pokrzywy,. Pamiętaj jednak, że zioła mają aktywne działanie i ich nadmiar może wywoływać skutki uboczne i wchodzić w interakcje z lekami. To szczególnie ważne jeśli przyjmujesz na stałe leki. W takiej sytuacji stosowanie ziół trzeba koniecznie skonsultować z lekarzem.

Zioła dla dziecka

Dla niemowląt w okresie wyłącznego karmienia piersią (a więc w pierwszym półroczu życia) nie zaleca się podawać żadnych innych napojów.

Herbatka z melisy dla rocznego dziecka i starszych pociech

Niewątpliwie odpowiednio przygotowana słaba herbatka z melisy dla małego dziecka może przynieść ukojenie i umożliwić łatwiejsze utulenie do spokojnego snu oraz pomoże usunąć gazy.

Pomaga zwłaszcza, gdy maluch jest marudny i nerwowy, co znacząco utrudniania spokojne zasypianie. Dzięki niej wpłynie na niemowlę, by mogło się wyciszyć i odprężyć. Również melisa lekarska dla dzieci w kroplach lub zaparzona jako herbatka sprawdzi się przy bólu małego brzuszka oraz w czasie trwania uporczywych kolek. Dzieje się tak dlatego, że są to zioła o działaniu moczopędnym i rozkurczowym, które usprawniają. Najlepiej podawać na wieczór. Jeżeli dziecko jest spokojne nie ma konieczności podawania takiej herbaty.

Kawa a mama karmiąca piersią

Podobnie jak w przypadku herbaty, przy ilości kawy trzeba zwrócić uwagę na maksymalną dawkę dopuszczalną w trakcie laktacji. Dawkowanie i spożywanie kofeiny w dawce do 300 mg dziennie nie stanowi zagrożenia dla dziecka karmionego piersią.

Należy pamiętać także o tym, że kofeina jest obecna nie tylko w kawie, ale napojach typu cola, kakao czy napojach energetyzujących.

Im więcej dodatkowej energii potrzebuje mama karmiąca piersią, tym większe jest też zapotrzebowanie na płyny. Zwykle to ilości w granicach 2-3 litrów dziennie. Wliczamy w to wodę i wszystkie inne płyny: herbatę i kawę, napoje, soki, ale też zupy.

Silne odwodnienie może osłabić produkcję pokarmu czyli mleko, więc dobrze jest dbać o odpowiednią ilość płynów na co dzień. Ale nie jest prawdą, że trzeba pić na przykład dwa razy więcej niż zwykle.

Co na zahamowanie laktacji?

Istnieją zarówno sposoby naturalne, jak i farmakologiczne, z których mogą skorzystać obecnie kobiety. Co może hamować laktację? Oto kilka przykładów.

Tuż po porodzie dość często pokarm produkowany jest w dużych ilościach – piersi wtedy puchną, są nabrzmiałe i często bolą. By złagodzić te objawy, warto stosować okłady z liści kapusty lub masaż letnią wodą pod prysznicem.

Stosuje się tabletki antykoncepcyjne, w których składzie występuje progestagen i estrogen hamujący laktację. Niektórzy lekarze wypisują mamom bromergon zawierający bromokryptynę lub karbegolinę, czyli leki na zatrzymanie laktacji.

Domowe sposoby

Na zatrzymanie laktacji pomaga napar z szałwii, pity kilka razy dziennie oraz mięta. Mięta również będzie pasować do każdego naparu.

Oregano ma wpływ na zmniejszenie laktacji, dlatego można stosować po odstawieniu dziecka od karmienia rozcieńczony olejek z oregano do masażu piersi, pozwoli spowolnić wydzielanie mleka.

Nie zaleca się natomiast ograniczania przyjmowania płynów. Metoda ta, kiedyś powszechnie stosowana, nie przynosi w rzeczywistości żadnych rezultatów, a może prowadzić do takich schorzeń jak zaburzenia elektrolitowe i stany zapalne układu moczowego. Nie należy też bandażować klatki piersiowej czy krępować ich przy pomocy, chociażby ciasnej bielizny. Ten stary sposób również nie jest skuteczny i w niektórych przypadkach podejmowanie takich działań kończy się zapaleniem piersi.

Zatrzymanie laktacji następuje stopniowo i może trwać od kilku dnia do kilku tygodni.

Przewiń do góry